Artykuły


Przekroczyć barierę dźwięku. O książce „Kto zabił Johna Lennona?”

Przekroczyć barierę dźwięku. O książce „Kto zabił Johna Lennona?” johnlennon lennon wydawnictwo zysk i s-ka
20.12.2020

8 grudnia cały świat wspominał Johna Lennona, który dokładnie czterdzieści lat wcześniej został zamordowany na nowojorskim Upper West Side przez swojego fana. W 2020 roku przypada również pięćdziesiąta rocznica rozpadu Beatlesów. Te daty autorka najnowszej biografii, Lesley-Ann Jones, uznaje za pretekst do ponownego przyjrzenia się życiu i twórczości artysty w „Kto zabił Johna Lennona?”.

Perspektywa fanki


„Ludzki umysł i ludzka pamięć są niczym fale. Wciąż zmieniają kształt. Nawet ci, którzy tam byli, którzy znali Johna Lennona i mieli z nim osobiste relacje, potrafią zapominać o pewnych rzeczach. Niektórzy piszą historię na nowo, próbując wypełnić luki, co można im wybaczyć. Czterdzieści lat to długi czas. Dla Johna to było całe życie.”

W ten sposób dziennikarka rozpoczyna swoją długą opowieść o wielu twarzach ex-beatlesa. Branie na warsztat legend muzyki to jej specjalność – zasłynęła pisaniem opasłych tomów o takich postaciach jak Freddie Mercury czy David Bowie. Nie obce było jej również robienie wywiadów z idolami do licznych tytułów prasowych czy podczas eventów, w których pełniła rolę prowadzącej dyskusję. W Europie jest uznaną obserwatorką i znawczynią artystów, na których niegdyś zwrócone były oczy całego świata.

Słowa „idolami” użyłam z premedytacją. Narracja Lesley-Ann to czuła i pełna emocji opowieść fanki. I właśnie z nadużywaniem tej relacji mam największy problem. Choć można usprawiedliwić szczery zachwyt dla dorobku artysty (i Beatlesów), autorka bardzo często skręca z reporterskiej i dziennikarskiej treści na rzecz marzycielstwa i snucia absurdalnych przypuszczeń. Jest to styl, który sprawił, że po kilku rozdziałach 500-stronicowej książki miałam ochotę natychmiast ją zamknąć. Co sprawiło, że tego nie zrobiłam?

Do łóżka i do głowy


Do przeczytania „Kto zabił Johna Lennona?” zachęciło mnie wydawnictwo Zysk i S-ka. Timing na wydanie książki był bardzo dobry, wiele osób w czasie kolejnej rocznicy zwróciło się myślami do tego muzyka. Pewnie niektórzy robili to z nutą nostalgii i uwielbienia, natomiast ja byłam ciekawa nowego spojrzenia na życiorys Lennona.

Z wielką nadzieję zaczynałam czytać Lesley-Ann, która szczególną uwagę zwróciła na fakt, że do tej pory większość uznanych biografii Johna Lennona wyszła spod pióra mężczyzn. Odnosi się do nich krytycznie, mając pretensje do autorów o stawianie się w ważniejszej pozycji, niż realnie była możliwa. Dodatkowo zaznacza, że „nie są (oni) w stanie nauczyć zbyt wiele młodszego, rozemocjonowanego czytelnika, który oczekuje znacznie więcej, niż niekończącej się litanii faktów”. I trzeba przyznać, że poprzez kontekstowe wspominanie współczesnych gwiazd i ich koneksji z Beatlesami powstał pomost dla młodych czytelników. Kalendarium najważniejszych wydarzeń nie kończy się na 8 grudnia 1980, kiedy Mark Chapman oddał swój strzał. Znajdujemy tu też „Saturday Night Live” z 2018, Miley Cyrus czy 80. urodziny Yoko Ono.

John Lennon ma w tej biografii wszystkie kolory – jest czułym kochankiem i mizoginem, buntownikiem i człowiekiem, który poszedł na sprzedajne kompromisy, a także bardzo szczerym kłamcą. Lesley-Ann stara się zgłębic w jego sprzeczności, pieczołowicie analizując wywiady, teksty kultury i archiwa. Nie można zaprzeczyć, że dysponuje imponującą wiedzą, co ze swojej nerdowskiej perspektywy naprawdę propsuję. W tekście zamieszcza również fragmenty swoich rozmów z rodziną i bliskimi współpracownikami Lennona, w tym z Cynthią Lennon, Johnie Hampem czy Jeffem Dexterem.

W opowieści irytujący jest jednak pojawiający się czasem pełen egzaltacji ton. Mimo wszystko zbyt często wchodzimy Lennonowi do łóżka, a czasem próbujemy – nieskutecznie – do głowy.

„Kto zabił Johna Lennona?” – zimno, zimniej, coraz zimniej


Lennon nigdy nie był mi „bliski”. Ominęła mnie beatlemania, a najbliżej Johna byłam czytając i oglądając wspaniałą publikację „The Lennon Letters”, w której umieszczono fragmenty listów, wiele archiwalnych zdjęć i anegdot – bez interpretacji, pozostawiając umysłowi wolność w dokonaniu wyboru, łączeniu kropek i domyślaniu się. Bardziej autorski i narzucający narrację zabieg zastosowano również na końcu nowego wydawnictwa Zysk i S-ka – znajdziemy tam m.in. kalendarium z życia, obfite wyjaśnienia w przypisach, cytaty znanych ludzi (w tym… Lennona) o Beatleasach. No i bonusik, czyli opisy ulubionych piosenek autorki, będące kolejną mikro-encyklopedią.

Wnikliwy czytelnik recenzji, pokroju mojego ulubionego redaktora Regulskiego, może zapytać jeszcze o tytuł i jego znaczenie względem tekstu. Entuzjaści teorii spiskowych mogą się zawieść, ponieważ śmierć Lennona jest tu rozpatrywana metaforycznie – w różnych aspektach osobowościowych. Czy zabił go Chapman? A może umierał on kilka razy, w różnych etapach swojego życia?

Przypuszczam, że świetnie odnalazłabym się w tej książce kilka lat temu, kiedy wciągałam jak szalona wszystko, co dotyczyło kulturalnej rewolucji XX wieku. Z chęcią pożyczę, chociażby po to, żeby ktoś powiedział mi czy w niektórych kwestiach nie przesadzam.

Recenzja książki "Kto zabił Johna Lennona?" na GŁOŚNIEJ

Książkę „Kto zabił Johna Lennona?” otrzymałam od wydawnictwa Zysk i S-ka, za co bardzo dziękuję. Mam nadzieję, że mimo wszystko jeszcze mnie lubią.


Recenzowała: Joanna Hała

 

Więcej naszych tekstów o książkach:

Zobacz także


Najlepsze polskie winyle 2020 wg winyloveinspiracje asfalt records astigmatic records płyty winylowe 2020 polskie winyle very polish cut outs winyl winyloveinspriacje Nowość
Najlepsze polskie winyle 2020 wg winyloveinspiracje
15.01.2021
W ubiegłym roku w USA czarne płyty miały się najlepiej od lat 80. A co działo się w Polsce? Poprosiliśmy Oskara Sienieckiego z Asfalt Records i winyloveinspiracje, by wybrał dla Was najlepsze polskie winyle 2020. Czytaj
Polskie zapomniane płyty lat 00., które trzeba przypomnieć Drivealone Hatifnats Kombajn Do Zbierania Kur Po Wioskach Lata 00 nostalgia Oszibarack Polska Muzyka Renton Skinny Patrini The Car Is On Fire Zapomniane płyty
Polskie zapomniane płyty lat 00., które trzeba przypomnieć
28.12.2020
Przyzwyczailiśmy się do gonienia za nowościami muzycznymi. Łatwo zapominamy o płytach z pierwszej dekady XXI w., a to one były początkiem nowych trendów polskiej muzyki. Oto polskie zapomniane płyty początku lat 00. Czytaj