Jak co roku jedziemy na OFFa.  Niektórzy przyjmują pozycje odkrywcy, inni liczą na rekomendacje. Dla tych drugich Jola przygotowała zestaw polecajek po występach polskich artystów – może nieco ułatwić koncertowe wędrówki.

Polmuz / 03.08., sobota, Scena Eksperymentalna, 16:35

W latach dwutysięcznych muzyka inspirowana lub przetwarzająca na nowo polską ludowszczyznę była publikowana z coraz to większą częstotliwością, a na przestrzeni kilku ostatnich lat mogliśmy obserwować rozwój wielu różnych projektów z tego nurtu. Brzmienie Polmuz bazuje na tradycyjnych utworach z wielkopolskiej muzyki ludowej. Członkowie zespołu łączą te utwory z elementami jazzowymi. Nie powinno to zaskoczyć nikogo, kto wie, że jednym z założycieli Polmuz jest Michał Felter, znany z projektu Jazz Ban Młynarski Masecki. Propozycja dla każdego, kto szuka współczesnego spojrzenia na muzykę ludową.

Kapela Maliszów / 03.08., sobota, Scena Dr Martens, 18:15

Kolejna propozycja z nurtu reinterpretacji ludowszczyzny i polskiego folku. Zgodnie z tendencjami rodzimego rynku muzycznego tegoroczny zestaw artystów OFFa umożliwia poznanie różnych odsłon tego gatunku. Kapela Maliszów to rodzinny zespół, który Jan Malisz założył wraz ze swoimi dziećmi. Pochodzą z Męciny Małej w Beskidzie Niskim. Nie ograniczają się do muzyki z konkretnego regionu kraju, wykorzystują różne odmiany tańców czy przyśpiewek. Trudno oprzeć się wrażeniu, że Kapela Maliszów lubi melancholię, bo to właśnie nią często przepełnione są ich interpretacje tradycyjnych utworów. Występ raczej dla tych, którzy szukają tradycyjnych dźwięków odgrywanych na nowo, bo w przeciwieństwie do Polmuzu, Kapela eksperymentuje nieco mniej.

Niemoc i Wczasy 

Niemoc – 02.08, piątek, Scena Dr Martens, 22:35

Wczasy – 04.08, niedziela, Scena Trójki o 17:20 i Scena Dr martens o 20:25

Po co powtarzać polecajkę sprzed Spring Breaka? Bo Wczasy i Niemoc w przeciągu kilku ostatnich miesięcy udowodnili, że warto śledzić ich poczynania. Na żywo debiutanckie materiały obydwu zespołów brzmią jeszcze lepiej, niż na nagraniu studyjnym. Set Niemocy tak naprawdę jest mocny, bo elektroniczne i gitarowe piosenki z płyty „Baśnie” pozwalają na zaplanowanie spójnego, konsekwentnego i – zgodnie z brzmieniem zespołu – głośnego występu. Wczasy też nie próżnują, wciąż koncertując z debiutanckim materiałem z albumu „Zawody”. Propozycje dla każdego, kto szuka energetycznych występów.

Dezerter gra „Underground Out of Poland” / 03.08, sobota, Scena Perlage, 19:20

Pozycja obowiązkowa z rodzaju tych, które mogą się nie powtórzyć w najbliższym czasie. Od momentu ukazania się „Underground Out of Poland” w 1987 roku płyta zdążyła zyskać status kultowej – wydała ją niezależna wytwórnia Maximumrocknroll z USA. Zespół zagra swój debiutancki album. Warto zaplanować ich występ na swojej festiwalowej trasie, żeby zobaczyć, jak ta muzyka brzmi po kilku dekadach i czy wytrzymała upływ czasu.

Cudowne Lata / 02.08, piątek, Scena Trójki, 16:00

Duet założony przez Anię Włodarczyk i Aminę Dragham. W mediach społecznościowych przeczytacie, że ich brzmienie oscyluje wokół dźwięków softrockowych – i faktycznie tak jest. Wpływy nostalgicznego softrocka czy indiepopu, otwarcie nawiązujących do lat 80., zyskują popularność na fali duchologii. Co oczywiście nie dziwi biorąc pod uwagę fakt, że „Cudowne Lata” to jeden z nostalgicznie wspominanych seriali przełomu lat 80. i 90. Ale muzyczne Cudowne Lata serwują nostalgię sprawnie i ciekawie, więc warto sprawdzić, jak ich materiał brzmi na żywo. Jesienią tego roku, nakładem wytwórni Trzech Szóstek, ukaże się ich debiutancki album.

Ziela / 03.08, sobota, Scena Dr Martens, 20:25

Kolejny młody duet. Założony przez Julitę Zielińską i Patryka Kienasta. Ziela to propozycja dla tych, którzy szukają kompozycji o potencjale piosenkowym, bo ich utwory mają chwytliwe teksty, a także przyjemny i wpadający w ucho rytm. Aranżacje piosenek są dosyć subtelne, ale nie brakuje im energetycznego wymiaru, a głos Julity Zielińskiej pomaga osiągnąć ten efekt. Ziela może spodobać się wszystkim tym, który lubią brzmienie Bitaminy czy Mikromusic.

Jola Kikiewicz