Swoją znajomość z muzyką Neal Cassady najlepiej rozpocząć w wydaniu live. Przede wszystkim dlatego, że oparte w sporym stopniu na nieokrzesanej improwizacji numery nabierają na żywo mocniejszego charakteru. Brzmienie, chociaż dobrze oddane na krążku, najlepiej funkcjonuje w wyniku przepływu energii między muzykami w sali koncertowej. Zespół Rafała Klimczaka konsekwentnie trzyma się reminiscencji, nie siląc się na wymyślanie czegoś nowego. Świadomość muzycznego dziedzictwa i umiejętne łączenie różnych gatunków, sprawia, że Neal Cassady w swojej neopsychodelicznej formule wypada doskonale. Jest to granie nieokrzesane, a formy na koncertach wydłużają się, wprowadzając publiczność w narkotyczny trans. Jeśli nie zostaniesz na ich koncercie z przyjemności, na pewno nie pozwoli ci z niego wyjść ciekawość.

Later Than You Think
Liderem, pomysłodawcą, autorem tekstów i większości kompozycji jest wspomniany już Rafał Klimczak. Pierwszy album Night Howler wydał w 2015 roku jako Neal Cassady & The Fabulous Ensemble. Wtedy utwory Rafała zostały wzbogacone przez partie Marcina Gągoli, Michała Dymnego i Hanki Harmaty. Podczas akcji crowdfundingowej Rafał pisał o debiutanckim materiale w następujący sposób: „Album stanowi kolaż, inspirowany różnymi tradycjami muzycznymi: posłuchacie mrocznego country, hard rocka, folku i rockowych ballad prosto z trzewi. Muzyka drogi przeznaczona dla kierowców ciężarówek, którzy spełniają się w tylko w długich trasach. Czasem trwają one całe życie”.

Wydany w ubiegłym roku album Later Than You Think jest mniej piosenkowy, oddala się od powiązań z county i folkiem. To brudne, noizzowe i – co spodobało mi się szczególnie w jednej z recenzji – chore granie. Drugą płytę nagrali na „setkę”, podczas odosobnionego wyjazdu twórczego w wiejskiej chacie na górze Średniak. Wraz z premierą Later Than You Think Neal Cassady & The Fabulous Ensemble pożegnali się z drugim członem nazwy, folkowym country i stali się pełnoprawnym kwartetem.

Michał Dymny: Album Night Howler był głównie oparty na songwriterskim wkładzie Rafała, a Later Than You Think jest już zupełnie inną historia. To rejestr naszych spotkań, podczas których przeważa element wspólnej improwizacji. Tworzymy razem na próbach, po czym Rafał te kompozycje analizuje i układa teksty.
Marcin Gągola: Drugi album jest wypadkową doświadczeń i inspiracji całej naszej czwórki. To wcale nie jest tak, że wszyscy jesteśmy osadzeni w jednym neopsychodelicznym nurcie. Każdy z nas zajmuje się czymś innym – ja sam prowadzę studio, gram w kilku projektach, tworzę muzykę filmową. Kiedy się spotykamy, wychodzi właśnie to, co słyszysz jako Neal Cassady. Rafał nadal często przychodzi na próby ze swoimi piosenkami, jednak teraz w bardzo dużym stopniu zespołowo pracujemy nad wieloma elementami. Na ogół efekt jest zaskakujący w stosunku do tego, czego się początkowo spodziewaliśmy.
Rafał Klimczak: Wiele piosenek wychodzi z mojej inicjatywy, jednak ponad połowa jest pochodną improwizacji. Mamy żelazny scenariusz prób – zawsze je nagrywamy, potem odsłuchujemy, skupiamy się na tych fragmentach, które wyszły. Próbujemy potem budować coś wokół nich.

Obecny skład zespołu tworzą: lider Rafał Klimczak, perkusista Tomasz Głuc, basista i producent Marcin Gągola, a także klawiszowiec Michał Dymny. Wszyscy udzielają się w wielu interdyscyplinarnych projektach, są doświadczonymi muzykami, którzy pierwsze fascynacje mają dawno za sobą. Zastanawiałam się, w dzisiejszych czasach tworzenie pscyhodeliczno-punkowej muzyki przez dojrzałe i doświadczone osoby nie jest czymś zbyt romantycznym?
Rafał: Fajnie, że użyłaś słowa „romantyczne”, ponieważ można byłoby uznać, że to jest po prostu głupie. Nie mamy jednak ambicji by zapełniać hale, sto osób na koncercie zupełnie nam wystarcza. To, co robimy, to nie jest model biznesowy. Wiemy, że koniunktura się zmieniła. Znam masę kapel, które grają neopsychodelę, jak to się czasem mówi, i są popularne. Myślę, że jest jakaś gwiazdka, na którą można spoglądać.

Włóczędzy dharmy?
Dwie nazwy – w tym zespołu i ostatniej trasy koncertowej – są związane z amerykańskim nurtem społeczno-kulturowym beat generation. Opis płyty Night Howler nasuwa skojarzenia z literaturą i kinem drogi. W połączeniu tego wszystkiego można mieć uzasadnione przekonanie, że twórczość Neal Cassady jest nawiązaniem do pokolenia i dziedzictwa bitników.

Mitem założycielskim beat generation jest historia o tym, że naćpany pisarz Jack Kerouac napisał jedną z najważniejszych powieści tego nurtu w trzy tygodnie. Prawdą natomiast, że jej główny bohater ma swój wzór w realnej postaci Neala Cassady’ego. Szaleńca, przemierzającego w poszukiwaniu doznań drogi USA Hudsonem z rocznika’49, entuzjasty narkotykowych i seksualnych wrażeń. O wariackiej podróży z Nealem pisał też Charles Bukowski. Postać ta inspirowała i rozpalała umysły muzyków, literatów i malarzy. Booklips przygotowało nawet zestawienie piosenek, których bohaterem jest Cassady.

Zdziwiłam się jednak, kiedy Rafał powiązaniom z beat generation ostentacyjnie zaprzeczył.
Rafał: W kontekście inspiracji nie wychodziłbym poza nazwę, choć każdy z nas miał oczywiście swój moment fascynacji. Jednak to tylko pewna sugestia. Zdradzę też, że nazwę trasy Dharma Bums [Włóczędzy dharmy to jedna z ostatnich powieści Kerouaca – JH] zaproponował zespół Fraktale. Najpierw myśleliśmy, że wymyślili ją z myślą o nas, ale tak naprawdę chodziło o ich nową płytę.
Michał: Trzeba natomiast powiedzieć uczciwie, że to, co robimy jest osadzone w konkretnym kontekście estetycznym: czasu, miejsca, pewnych stanów. To intuicyjne odniesienie do muzyki sikstisowej, której my przecież sami nie wykoncypowaliśmy. Można uznać, że nazwa jest wtórna do tego, co dzieje się u nas muzycznie. Myślę, że to, co robimy w jakiś sposób oddaje ten klimat.

W maju tego roku Neal Cassady zakończył trasę koncertową Dharma Bums. W najbliższych planach mają nagrywanie nowego materiału. Czy – tak jak przy Later Than You Think – następna płyta przyniesie kolejne zmiany w warstwie muzycznej? Czy też może brzmienie pełnoprawnego już zespołu Neal Cassady jest już na tyle wyklarowane, że na następna płyta będzie po prostu logicznym następstwem objętej na ostatnim albumie drogi?

Skład:
Rafał Klimczak: wokale, gitary
Marcin Gągola: bas
Tomek Głuc: perkusja
Michał Dymny: instrumenty klawiszowe

Dyskografia:
2015: Night Howler
2018: Later Than You Think

Tekst: Joanna Hała

Zdjęcie: Damian Niemczal